Reviews for Czas
gingerjedii chapter 21 . 11/28/2016
Przeczytałam to opowiadanie po raz trzeci (uwielbiam do niego wracać) i znowu płacze jak głupiaD Chyba najlepszy ff jaki czytałam!
LadyBlue chapter 21 . 7/17/2016
Uwielbiam Cię i to jak piszesz. Mogłabym czytać i czytać ale cóż nic nie trwa wiecznie :] Historia super, gratuluję pomysłu był świetny. DZIĘKUJĘ za to że nie zabiłaś Magnusa. Czytając nie wiedziałam czego się spodziewać nie chciałam sobie wmawiać że Magnus przeżyje żeby potem się nie zawieść jak ostatnio w innym opowiadaniu jeszcze raz DZIĘKUJĘ za Happy End :)
Weny życzę z nadzieją na kolejne opowiadania o Malecu :*
to ja popłakałam się (wyrazy szacunku za to że zdołałaś mnie doprowadzić do płaczu) kiedy Magnus przeczytał list od Alexandra o tym że nie przyszedł.
Weny,weny i jeszcze raz weny:*:*:*
LadyBlue
Glittery Angel chapter 22 . 2/24/2014
Jakiż cudowny i miły dodatek. Fajnie, że pokazałaś ta kolacje i przedstawienie rodzinie. Chociaż muszę przyznać, że spodziewałam się, że Robert coś odwali przy kolacji.
Jace oczywiście jak zwykle jest moim mistrzem tekstów.
Świetny rozdział!
Powodzenia dalej.
kokosz chapter 22 . 2/23/2014
No! Cały dzień czekałam jak na szpilkach na ta "niespodziankę" I co? I jest!
Tak bardzo rozwalajacy Jace
"-Jestem Jace. Skrzywdź mojego brata a osobiści cię wykastruję"
Tylko Jace może się tak przedstawiać ;)
i tak kochana Maryse :*
I tak bardzo szurnięta Izzy :P
(ale jedyne czego nie ogarniam, to obsesja Roberta na punkcie chorób wenerycznych. Najpierw Blue, teraz ty... Boże kochany! Ja rozumiem, ze Robert jest upierdliwym sztywniakiem ale ta obsesja na punkcie chorób wenerycznych jest niezdrowa!)
Ale cudowne! Kocham to opowiadanie :D
kokosz
P.S. I oczywiście, że jesteśmy najlepsi! Kokosz już taka jest-cudowna i nieoceniona :D
Weny! raz jeszcze. Żeby pomysł na nowe opowiadanie szybko wpadł do głowy. Jak nie będzie wpadał to kokosz pomoże! Kokosz pomysły ma. Nie ma tylko wytrwałości do ich realizacji ;)
JCarolineK1 chapter 22 . 2/23/2014
Ja cię nie mogę - wspaniały dodatek :) Jaka miła niespodzianka. Fajnie, że takie dopełnienie nam zafundowałaś.
Szczere pytanie Roberta i odpowiedź Magnusa mnie powaliła "Pyta pan w ilu związkach byłem, czy z iloma współżyłem? " masakra, aż otwarłam usta ze zdumienia. Wymagało to odwagi, jakiej ja bym nigdy w sobie nie znalazła.
Dzięki za ten rozdzialik, może się uda i dopiszesz coś jeszcze (czekam z nadzieja ). Pozdrawiam
Blue Daisiess chapter 21 . 2/19/2014
NIE NO WEŹ KURNA, ZABIŁAŚ MNIE, TO ZBYT PIĘKNE (Tak Blue nazwie opowiadanie, w którym cię chyba kanonizuję xD)
Twoje opowiadanie z pewnością podnosi moje taneczne skillsy, bo wstąpiłam na nowy poziom wtajemniczenia tanecznego. Tańczę mniej więcej jak te laski z Pussycats Dolls na rozżarzonych węglach, jak matkę kocham. Nie wspomnę nawet o niezwykłej skali głosu, gdy śpiewam "Let it go".
Nie no, ale dobra. Wdech, 1 2 3, wydech.
To było naprawdę cudowne opowiadanie i należ ci się ogromne gratulacje za stworzenie czegoś tak wspaniałego :) Dzięki wielkie za pisanie dla nas, za to, że zawsze cieszę się jak mała dziewczynka, gdy widzę twój wpis i za czas, który włożyłaś w to opowiadanie. A przede wszystkim za to niesamowite zakończenie, tę wielka dawkę szczęścia, od której dostanę zmarszczek, ale warto :)
Czekam z wieeeeelkim podekscytowaniem na twój kolejny tekst.
BD
JCarolineK1 chapter 21 . 2/14/2014
Wspaniała kobieto, przyprawiłaś mnie o tyle i takie emocje jak już dawno nikt... Kochana płakałam osatanio i znowu płaczę tylko, że tym razem ze szczęścia. Domyślałam się szczęśliwego zakończenia - inaczej zbyt prawdopodobne byłoby nasłanie na Ciebie jakiś płatnych morderców i tym podobnych ;) ale wiadomo nikt nie ma prawa zabić Magnusa I skrzywdzić Maleca. Się wie :)
Czekam z niecierpliwością na kolejny master plan i wspaniale emocje.
Pisz Intoxic, pisz bo dajesz nam radość i szczęście...
Pozdrawiam
kokosz chapter 21 . 2/14/2014
Będę dziwna, pierdyknę komentarz! ;)
jednak jest party hard miejscu publicznym i kokosz ma zaciesz kompletny!
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
To dobre podsumowanie! ;)
Kokosz następnym razem jak będzie się bać też będzie z nadzieja wierzyć w szczęśliwe zakończenie a Intoxic jako istota o litościwym sercu wyczuje wiarę i jej nie zniszczy :D
A teraz ze strony technicznej:
-wreszcie się dowiedzieliśmy jak dokładnie wygladało "zerwanie" Aleca z Aline
-wzruszajace, bardzo dobrze opisane uczucia Aleca
-idealne podsumowanie całości!
Przepiękny epilog!
"Ja tu jestem i czekam na ciebie. Na Brooklynie.
Czekam na ciebie
Kocham cię"

YEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEY!
przepraszam. musiałam.
Ucieszona, rozradowana, pozytywnie nastawiona do życia i majaca nadzieję, że niedługo coś znowu wpadnie Intoxic do jej nieogarniętej głowy
kokosz
P.S. I miłych Walentynek także skarbie :D
Roxxie chapter 21 . 2/14/2014
Cieszę się, że dziś miałam odwołana ostatnia lekcja, tym szybciej mogę przeczytać.
Popłakałam się na końcówce.
TO było tak cudownie piękne, że cofam wszystkie złorzeczenia.
Mówiłam już że kocham to jak piszesz? KOCHAM!
Ta historia była tak emocjonalna i tak świetnie napisana, że pewnie jeszcze nie raz ja przeczytam.
Moje serce się uradowało kiedy oszczędziłaś Magnusa.
Radosnych Walentynek!
Duuużo miłości!
Roxxie.
PS. Napisz coś nowego szybciutko. Będę czekać zniecierpliwiona.
Glittery Angel chapter 21 . 2/14/2014
Przepiękne zakończenie. Niczego innego nie mogłam się spodziewać. Choć gdzieś tam w środku miałam tę obawę, że jednak zabijesz Magnusa.
Ale masz rację, fanka nr 1 nie mogłaby tego zrobić.
Cudowny epilog.
Kiedy Alec tak klęczał na tej ziemi miałam to przed oczami.
Dziękuję za to opowiadanie. Było wspaniałe. Emocjonalne.
Do zobaczenia przy czymś kolejnym.
Życzę ci dużo weny.
Och i również radosnych walentynek!
Guest chapter 20 . 2/13/2014
Wcześniej mnie nie zraniłaś, ale dziś. WTF masakra przeczytałam i płaczę. Co ty ze mną robisz... Płakać będę jeszcze długo, ale do piątku chyba dożyję. WSPANIAŁE opowiadanie - takie emocjonalne. Złorzeczę ci tylko trochę bo mam nadzieję, że mimo wszystko będzie dobrze. Liczę na pozytywne rozpatrzenie mojej prośby :). Pozdrawiam serdecznie
kokosz chapter 20 . 2/12/2014
Dobra. Pięć razy usiłowałam wpisać to cholerne "kokosz" bo moje palce dostały epilepsyjnego ataku. (zaprawdę powiadam ci, nie wiem czy istnieje takie słowo jak epilepsyjnego, ale nie mogłam trafić w klawisze! zaczynam się obawiać o moja koordynację ręka-oko...)
Wracajac:
Intoxic nie uwierzy, ale to jest ulubiony rozdział kokosz!
Tak. Teraz Intoxic może zastanawiać się kim jestem i co zrobiłam z kokosz, ale naprawdę.
Rozdział jest cudowny!
Wyszły ci retrospekcje, wyszło zamknięcie półtora roku w jednym rozdziale, wyszło ci opisanie myśli Magnusa (nic dziwnego, badź co badź mówimy o INTOXIC FANCE NUMER JEDEN MAGNUSA BANE'A PRZEZ CO TYM BARDZIEJ NIE ROZUMIEM CZEMU ZABIŁA MAGNUSA!), wyszło ci dużo rzeczy :D
Więc jestem dumna ;)
Ale... Agrrr...
Teraz pytania które zadaje sobie kokosz (taka próbka pogiętego umysłu największej fanki ;) )
Co ty zrobisz z epilogiem?
Czy Magnus zginie? a jeśli tak to...
...Czy Alec będzie wiedział, że facet którego próbował uratować to Magnus?
Czy Alec zrozumie że Magnus nie żyje?
Jak połaczysz "dwa lata po momencie kiedy Magnus zaczał pisać z Alekiem" z momentem "dwa lata po momencie kiedy Alec zaczał pisać z Magnusem" czyli jak połaczysz teraźniejszość Magnusa z teraźniejszościa Aleca?
A może jednak Intoxic nie zabije Magnusa?
I Malec będzie razem?
I będzie happy end?
I...
Czy kokosz jest naprawdę taka naiwna, że w to wierzy? :(
A także:
Czy Intoxic pragnie zabić kokosz?
Czy Intoxic nie rozumie, że jedna z najbardziej irytujacych rzeczy jest kończyć coś
TRZEMA KROPKAMI!?
Czy Intoxic wie, że pocałunek Magnusa z Andy'm był... CONAJMNIEJ DZIWNY?
Ponieważ...
JEDYNYMI PARRINGAMI Z MAGNUSEM JEST MALEC I... MALSEY? NIE WIEM JAK NAZWAĆ PARRING MAGNUSA I WOOLSEY'A... :(
(i kurde znowu caps lock)
Czy Intoxic jest świadoma, że dziwnie czyta się jej opowiadanie ogladajac House'a?
Ale...
Boże, Boże, Boże...
PIATEK!
kokosz czeka. Czeka, czeka, czeka, czeka...
I doczeka...
ALE SIĘ LEPIEJ KOBIETO POSTARAJ COBY SIĘ KOKOSZ NIE ZAWIODŁA!
Mimo, że i tak się załamie...
:(
NIE! (tu się policzkuję) ŻADNYCH SMUTNYCH MINEK KOKOSZ!
kokosz zaraz znajdzie najbliższy pociag do Bydgoszczy, przyjedzie i będzie potrzasać Intoxic za ramiona aż się Intoxic ogarnie i zmieni końcówkę!
Nie... Intoxic i tak tego nie zrobi, bo fabuła to fabuła ;)
Fabuła rzecz święta ;)
W każdym razie...
Kokosz życzy weny i ma nadzieję, że dotrwa do piatku ;) W sensie, ze kokosz dotrwa. Znaczy mam nadzieję, że Intoxic dotrwa także.
Jezus, Maria jakie to dziwne...
kokosz
P.S. Czy ty wiesz co się dzieje z Olka i dlaczego przy "Zaczarowałeś mnie ni widu ni słychu"?
:(
Glittery Angel chapter 20 . 2/12/2014
Kochana Intoxic...Postradałaś rozum, może przypadkowo?
Nie przyjmuję do wiadomości, że Magnus zginie. NIE!
Super, że pokazałaś kilka wydarzeń z życia Magnusa.
I cieszę się że było o tym co czuje do Alec'a i jak sobie z tym radził.
Ale teraz czekam jak rozwiażesz tę kwestię z wypadkiem. Bo w filmie on przeżył.
i mam nadzieję, że tu też tak będzie.
Weny życzę.
PS. Nawet jak złorzeczę to i tak cię wielbię ;)
Annabeth554 chapter 20 . 2/12/2014
Oj będę złowieszczyć Intoxic , JAK MOGŁAŚ POWTARZAM JAK! Lubię dramaty ale jeśli oni nie będą razem to to niewiem co zrobię ale napewno coś wymyślę.Przeczuwałam że taki będzie koniec rozdziału ale miałam nadzieje do samego koń więc jak już się trochę wygadałam,gratuluje kolejny świetny rozdział nielicząc tego co już powiedziałam wzruszyłaś mnie do łez
Annabeth554 chapter 20 . 2/12/2014
Oj będe złowieszczyć,INTO
98 | Page 1 2 3 4 .. Last Next »