| Reviews for Tydzień liczy zaledwie siedem dni, prawda? |
|---|
DevonShire chapter 8 . 7/9/2019 Od lat tutaj wchodzę, odświeżając sobie ten ff i zawsze łapię się na to samo poczucie bezsilności, że nie ma niedzieli |
theparapets chapter 8 . 5/3/2014 Kurczę, jak mogłaś zakończyć w takim miejscu?! Mam jednak nadzieję, że niedługo wrócisz do tego opowiadania i je zakończyć. Naprawdę chcę wiedzieć, ile dni będzie miał ten tydzień. |
Hinori chapter 8 . 4/25/2014 Zakochałam się w twoim opowiadaniu. Muszę przyznać, że poczatkowo nie mogłam wczuć się w klimat. Jednak zanim się spostrzegłam nie mogłam przestać się śmiać i przeżywać wszystkich przygód. Mam nadzieję, że na tym nie skończy się twoje pisanie. Życzę weny i zdrowia |
Arianka chapter 8 . 11/15/2013 No pani droga, tak nie łuchodzi. Kiedy koniec? Wprawdzieś nie zawisła na trupiatym/nietrupiatym Johnie/Sherlocku, ale i tak. (chciałaś to masz) A |
uCharlie chapter 8 . 11/14/2013 muszę przyznać, że jest to bardzo przyjemne opowiadanie, na tyle przyjemne, że nie udało mi się uniknać przeczytania go w oryginale (a czytam naprawdę niewiele sherlockowych fików). trochę żałuję, bo w Twoim przekładzie czytało się całkiem smacznie, a z drugiej strony dzięki temu stało mi się znane resurrection tej samej autorki: trochę guilty pleasure a trochę plasterek aloesowy na zbolały umysł. jeżeli pewnego dnia wpadnie Ci do głowy, aby go także przetłumaczyć, to niewatpliwie przeczytam :) żeby nie było, że to komentarz-postulat, wracam do fika właściwego. sherlock jest... no cóż, ja się co prawda boję tego słowa, ale jego kompletna zależność od johna jest po prostu... urocza. zapewne toksyczna, lecz dla czytelnika zajmujaca ;) |
6GreatMind9 chapter 8 . 11/2/2013 Kiedy 9 rozdział? |
MahtalaNula chapter 7 . 10/28/2013 Fajny tekst, a i tłumaczenie całkiem wporzo (DI Lestrade zwłaszcza fajnie mówi), jednak pozwolę sobie pomarudzić nieco w kwestiach technicznych: 1. "wirniki" - miałam wizję pralek tłukacych się za ściana ;) Jakby tak dodać "śmigłowców", od razu byłoby lepiej. 2. "Red-Cross, non-combatant" - zwyczajna cywilna torba medyczna z oznaczeniami CK, w odróżnieniu od wojskowego plecaka taktycznego. Ten ostatni z oczywistych względów nie posiada na sobie gigantycznego oczodajnego czerwonego krzyża na białym tle, który każdemu wrogiemu snajperowi w promieniu paru kilometrów wysyła komunikat "I'm right here, just shoot me". ;) 3. "non-combatants" - personel nie bioracy bezpośredniego udziału w działaniach zbrojnych (medycy cywilni i wojskowi, kapelani wojskowi, cywilni kontraktorzy i tacy tam). Tu akurat napisałabym po prostu "cywile". W żadnym razie nie kombatanci (czyli BYLI żołnierze, w znaczeniu potocznym). 4. "pre-prepped syringe of painkiller" - jednorazowa strzykawka ze środkiem przeciwbólowym, do użycia w warunkach polowych, nie wymaga montowania igły ani nabierania niczego z fiolki - robi się zastrzyk i się wyrzuca. Za czym to strzykawka jest gotowa do użycia, a nie sam środek. 5. W scenie, gdzie nasz ulubiony doktor obrywa strzała, ang. głowa zamieniła się w polskie ciało ;) Zreszta cała ta sytuacja powinna naszemu doświadczonemu jak cholera wojskowemu doktorowi zaśmierdzieć silnie - kto normalny zostawiłby rannego parę mil od bazy (i to w strefie potencjalnego ostrzału - dopiero co podobno do nich ktoś strzelał) i przyjechał po pomoc do szpitala (po zaminowanej drodze? - była jedna mina, może być ich więcej), zamiast od razu i bez zbędnego dupozawracania zawezwać śmigłowiec ewakuacyjny, co znacznie oszczędza czas wszystkich zainteresowanych i zwiększa szanse przeżycia...? Kupy się ta cała intryga nie dzierży. No, ale to bład merytoryczny Autorki ;) 6. "Non-combatants aren't supposed to be armed" - aż słyszę to zaskoczenie w głosie kaprala, że on myślał, że cywile w strefie działań PRZECIEŻ nie maja pozwoleństwa na noszenie broni, a tu upsik, jeden akurat się nie zastosował ;) Tyle mi się rzuciło w oczy. :) Czekam na resztę. |
Filigranka chapter 8 . 10/10/2013 Mycroft już nigdy nie popełni błędu zwanego "rozdzielanie Watsona i Sherlocka". Nigdy. "nawet gdy ociera się o śmierć musi to dodatkowo udramatyzować" - no, prawdziwy Mycroft! Świetne. "bojaźń boża"- cudowne! A sami kibice się idealnie wpisali w najnowszy skandal, którym żyje prasa. Scena z pościgiem, karatką i Molly, która jest tak samo dzielna, jak wszyscy, tylko piszczy (astmatyczny chomik w zepsutej karuzeli), była absolutnie wspaniała, jak żywcem z serialu wyjęta; zwariowana, pokrętna i Sherlock, jak zwykle aroganckim, ale tym razem nieco obrywający po ego/ścianach karetki. No i biedny Greg, który jest najcudowniejszą postacią tego fika i najwspanialszym mężczyzną świata. Biedny doręczyciel, zamieniony w asystenta, w sumie też nie miał lekko. No, ale on chociaż mógł skończyć, kiedy chciał, przeżył przygodę i ewidentnie wszystko się mu właściwie podobało (radioaktywne materiały, chi, chi, chi!). Wspaniały fik, genialnie przetłumaczony, masę radości mi sprawia każda aktualizacja! |
Inuyashka chapter 8 . 10/10/2013 Jak zwykle dziękuję za porcję świetnego opowiadania ze sprawnym tłumaczeniem. :) |
SanAngle chapter 7 . 10/5/2013 To opowiadanie jest dla mnie zaskoczeniem. I to zaskoczeniem pozytywnym. Choć też nie w pełni, to mimo wszystko fajnie, że w końcu jest jakieś opowiadanie, które nie skupia się na Johnlocku ( a przynajmniej jak na razie) i wiernie oddaje bohaterów (prócz lekko dziecinnych początkowych zachowań Sherlocka, które do socjopaty jak dla mnie nie pasują). Dużym atutem jak dla mnie jest.. mleko. Tak, wszystkie epizody związane z mlekiem - czyli sms-y do Johna, zakupy czy propozycja herbaty od pani Hudson.. po prostu genialne. Prócz tego rozwiązanie sprawy w muzeum i sprzeczka z Andersonem i Donovan czy reakcje Lestrade - po prostu jakbym to widziała w serialu. Do tego dochodzi fragment z eksperymenty z asystą Erica, prawdziwe rekacje Sherlocka (a przynajmniej Sherlocka z mojej głowy). Tak czy siak - czekam na kolejne przetłumaczone fragmenty :) |
Inuyashka chapter 7 . 10/3/2013 Jak zwykle wspaniałe, dziękuję ślicznie za tłumaczenie i czekam na następne rozdziały! :) |
juljam chapter 6 . 9/28/2013 Sherlock wpadnie w szał, kiedy dowie się co z Johnem. A ja kiedy się nie dowiem. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału! |
Filigranka chapter 6 . 9/26/2013 Biedny Mycroft. Toż Sherlock go za Johna zabije. Długo i w męczarniach. O ile po drodze czegoś nie wysadzi do spółki z biednym kurierem. Intryga kryminalna jest super, superzasta, cudowna i w ogóle. Elementy komiczne (urażony Sherlock. cóż, naprawdę się nie spodziewał, ze o nim plotki krążą? a niby taki sprytny w rozgrywaniu ludzi). Rozdział jak zawsze przełożony wspaniale. |
Inuyashka chapter 6 . 9/26/2013 Nie kończy się rozdziału w takim momencie, ech. Dzięki wielkie za tłumaczenie, czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy! |
Arianka chapter 5 . 9/20/2013 Odcinek sponsorowało MLEKO. A raczej jego brak. Eru, ileż radośniej się toto czyta po polsku i na spokojnie, bez gonienia do końca coby finał ogarnąć. Tyle smaczków! A ile radości potem przy otwarciu lodówki, wylaniu sobie do kawy resztki z kartonu i stwierdzenia NIE MA MLEKA. No i to przeświadczenie, że John informuje przełożonych o postępach, a nie opieprza Sherliego za koniec zakupów w Tesco. A swoją drogą, to czy Sherli miał na twarzy napisane "JOhn Watson też tu robi zakupy?" Bo jeśli nie, to co się biedny doktor przejmuje, przecież nie chodzi tam na zakupy z Sherlockiem, sam może się nie wstydzić |