| Reviews for W oczekiwaniu na lepsze jutro |
|---|
Zoja chapter 28 . 2/7/2015 Gdyby nie strona, zapewne Twoja skrzynka odbiorcza byłaby teraz pełna komentarzy ode mnie, ale nie wiem nawet czy uda mi się opublikować ten. Mogę tylko spróbować i mieć nadzieję, że tym razem nie wyskoczy jakiś błąd. Stargate zaczęłam oglądać niedawno (zresztą to dzięki Asi, fance77), a właściwie to go jeszcze nie skończyłam oglądać, ale to pominiemy i dopiero powoli biorę się za fanfiki do tego serialu. To opowiadanie znalazłam zresztą w jej ulubionych, a że wiem że byle czego nie czyta i nie jest to AU, to postanowiłam się za nie wziąć. Zaczęłam czytać rano, skończyłam teraz i stwierdzam, że podobało mi się bardzo! Pete to skończony SOB i Sam bardzo dobrze zrobiła, chcąc od niego odejść. Trzepie mnie na samą myśl o tych pięciu latach, które z nim spędziła. Prezydent tylko by spróbował nie dać Jackowi i Sam zielonego światła! Uratowali mu tyłek tyle razy, że powinien był to zrobić dawno temu i to z własnej inicjatywy! Podobało mi się również zachowanie Jacoba w stosunku do Jacka - nawet jeżeli miałby jakieś ale w stosunku do ich związku, to najważniejsze dla niego jest szczęście Sam i Emilly, i zdaje sobie sprawę, że może zagwarantować je tylko O'Neill. Co do samego Jacka i Sam... OGROMNY plus za to, że nie padli sobie w ramiona przy pierwszym możliwym spotkaniu, wyznając dozgonną miłość i wskakując do łóżka (cóż, to mogłoby akurat być problemem w zatłoczonym korytarzu SGC, ale wiesz o co mi chodzi). Nienawidzę takiego obrotu opowiadań, a Ty takiego nie zrobiłaś, więc naprawdę OGROMNY pozytyw! Potrzebowali trochę czasu, no ale ostatecznie znaleźli drogę do siebie i to najważniejsze! Czytając wyłapałam co prawda trochę błędów, bardziej nawet literówek, ale nie miały one wiekszego znaczenia i Twój styl pisania również mi odpowiadał :) Dzięki za to opowiadanie! :) |
kruszynka85 chapter 28 . 9/23/2011 Piekne zakonczenie...jak w bajce... slisznie dziekuje za podziekowanie, ale Tobie sie naleza podziekowania, bo wlozylas mnostwo pracy w opowiadanie. Przeczytalam dzis dwa ostatnie rozdzialy bo zapomnialam dac cie alertow ale ciesze sie bo nie musialam dlugo czekac. Choc szkoda ze to juz koniec to rozumiem. Jest Happy end to moze byc i koniec. |
fanka77 chapter 28 . 9/16/2011 Sweet!- jakby powiedział Jack. Uwielbiam słodkie zakończenia, a to bardzo mi się podobało (zwłaszcza, że zadedykowałaś je mnie! ;-) ). Tak na serio... Cieszę sie, że wytrzymałaś i dokończyłaś to opowiadanie. Było tego warte. Czytanie było samą przyjemnością, podobnie jak komentowanie. Mamy stanowczo zbyt mało ficków po polsku na tej stronie i każdy autor, który pisze tu w naszym języku, po prostu napełnia mnie dumą i radością. Polak potrafi i tu mamy na to najlepszy dowód, szczególnie, że nie jest łatwo pisać o czymś, co zna się tylko z teorii (mam tu na myśli zwłaszcza amerykańskie realia). Ty się dobrze spisałaś, Patrycja i chwała Ci za to! Czekam na kolejne opowieści Twojego autorstwa. Pozdrawiam! Asia |
fanka77 chapter 27 . 9/12/2011 Ale napięcie nam tu zafundowałaś! Teraz nie mogę się doczekać rozwiązania tej sytuacji! Postuj szybko! Czekamy! |
kruszynka85 chapter 26 . 9/9/2011 Muszę przyznać, że calkiem ciekawe opowiadanie, dobrze i lekko się czyta, wciąga... ma interesująca treść, jest z moim ulubionym paringiem z filmow s-f. Szkoda, że tak zostało urwane, więc z niecierpliwością czekam na ciag dalszy. Jedno mnie dziwi. Samantha jako wojskowy, często brała udział w negocjacjach i innych konfliktach, a nie umie sobie poradzić z taką gadziną jak jest Pete. Poza tym gdyby była całkowicie szczera z z Jackiem to razem znaleźli by rozwiązanie. |
joyd chapter 26 . 8/30/2011 szkoda, że szczęście Sam i Jacka trwało krótko, ale on wszystko zrozumie kiedy pojedzie do domu Peta. Mam nadzieje, że nie będziemy zbyt długo czekać na ciąg dalszy :) |
fanka77 chapter 26 . 8/30/2011 I to jest słuszne podejście. Zamiast sie nad sobą użalać, ruszył tyłek i heja! Tak lubię! |
fanka77 chapter 25 . 8/24/2011 Czy ty chcesz mnie wykończyć, Złotko? Ledwie ociupinka kizi- mizi, a już straszysz nas jakimiś komplikacjami. Ja się tak nie bawię! |
fanka77 chapter 24 . 7/25/2011 Awwww! Nie ma sprawy, Złotko! Lubię Twoje opowieści, a poza tym, jak nie skomentować takich ciekawych rozdziałów? Toż to GRZECH! ;-) |
fanka77 chapter 23 . 7/13/2011 Bardzo optymistyczny rozdział. Podobała mi się reakcja Jacoba i bardzo odpowiada mi kierunek rozwoju fabuły. Tylko przypadkiem nie mąć już za bardzo, Madi, bo się zdenerwuję!;) Tymczasem, czekam na więcej! Pozdrawiam! Asia |
fanka77 chapter 22 . 7/8/2011 Jak ja lubię, gdy wszystko tak dobrze się układa! Teraz tylko muszą wywinąć się sądowi wojskowemu i wszystko będzie cacy! |
fanka77 chapter 21 . 6/27/2011 U la-la! Ciepło się robi, czy mi się wydaje? ;) Liczę, że właśnie dochodzimy do tej części historii, w której nasi bohaterowie nareszcie odkrywają przed sobą karty? Niecierpliwie czekam, by się tego dowiedzieć! |
fanka77 chapter 20 . 6/21/2011 Zawsze, Złotko! Uważam, że w dobrym tonie jest skomentować wysiłek autora, zwłaszcza, gdy przynosi tak dobre efekty. Tak czy owak... Kolejny, świetny rozdział. Jacob strasznie bojowy, ale wcale się nie dziwię. Jack słodki z tym domem i w ogóle, a Sam bardzo niepewna siebie. Liczę, że ta parka dojdzie wkrótce do porozumienia. Już nie mogę się doczekać! Pozdrawiam! Asia |
fanka77 chapter 19 . 6/16/2011 Jak widać Emilly to bardzo inteligentne i ciekawskie dziecko, jednak po mamie z pewnością odziedziczyła również skłonność do wyciągania pochopnych wniosków. Strasznie zagmatwany ten ich związek... Zapewne się powtórzę, ale co mi tam. CZEKAM NA WIĘCEJ! |
fanka77 chapter 18 . 6/12/2011 Nadal nie wiem, po co konkretnie Jack spotkał się z Donną, ale liczę, że wkrótce się tego dowiem! |