| Reviews for Pamięć skowronka |
|---|
Mosqua Ali chapter 1 . 12/9/2012 Naprawdę przykre. Lily nieświadoma niczego i James żyjący z poczuciem strachu, że wszystko się wyda. Bardzo pięknie napisane i naprawde chwyta za serce. Kto wie? Może rzeczywiście wszystko potoczyło sięw ten sposób? Ale najbardziej jest mi żal Jamesa. Nie Lily, bo ona, choć zmuszona, nie zdawała sobie z tego wszystkiego sprawy, i naprawdę wydawało jej się, że kocha Jamesa. Była szczęśliwa. James natomiast całe swoje życie oparł na kłamstwie. Może i był w jakimś stopniu szczęśliwy, ale ile musiał cierpieć? On wiedział co robi, wiedział, że to wszystko nie jest prawdą. Myślę, że gdyby jej powiedział, to by z nim została. W końcu pamiętałaby wszystko i pamiętałaby, że była przy nim szczęśliwa. Lily, która nienawidziała Pottera, po prostu nie chciała poznać jego dobrej strony i nie wierzyła, że on ją kocha. Gdyby go do siebie dopuściła, to by go pokochała. |
Blondynka chapter 1 . 6/11/2012 Och, to było głębokie. Jestem pod wrażeniem, że to nie kolejna historia o tym, jak James i Lily skaczą sobie w objęcia i wyznają sobie miłość. Choć, trochę smutne, że James nigdy nie znalazł odwagi, żeby jej powiedzieć. Ale może, ten smutny charakter nadaje temu opowiadaniu tyle czaru :d w każdym razie, jest fantastyczne :)! |
Lothmel chapter 1 . 3/31/2012 Wszystko tu jest do góry nogami, to co wydawało się romansem wszech czasów, jest po prostu zwykłym kłamstwem. W zasadzie odrzuciłabym tę historię już na wstępie gdyby nie styl, gdybyś nie sprawiła, że to co nieprawdopodobne i głupie (bo niby skąd taki pomysł?), stało się możliwym. I nie wiem komu tu współczuć bardziej: Lily obdartej z osobowości i prawdy (choć przyznam, że prawda nie jest dla mnie jakoś szczególnie ważna, naprawdę są w życiu rzeczy, których wolałabym nie wiedzieć)? Czy może Jamesowi, temu naiwnemu, zakochanemu bez pamięci i bezwzględnemu głupcowi, który myślał, ze w życiu wszystko można mieć za darmo i bez pracy, i poświęcenia. |
Jarzebinka chapter 1 . 2/27/2012 naprawdę świetne opowiadanie. gratuluję! |
Pearlady chapter 1 . 5/18/2011 Wstrząsające. Wiesz, ja nie cierpię opowiadań o Lily i Jamesie. Wcale ich nie czytam. Irytują mnie, nudzą, sama nie wiem. Ale to jest po prostu... Magia? ;) Chyba potrafię go zrozumieć. I cały jego strach, że to, co ma, pryśnie. Jestem pewna, że szybko mi się ten tekst nie zapomni. Pozdrawiam serdecznie :) |
RigelVerthe chapter 1 . 3/9/2011 Dawno, dawno temu, grzebiąc z nudów w necie w szkolnej bibliotece, natrafiłam na :Pamięć skowronka:. Jest to drugi fanfick, który przeczytałam na . To głównie dzięki niemu zagrzebałam się tutaj. Chciałam więcej i więcej. I dostałam. Tyle mniej lub bardziej fantastycznych fanficków.. Pamięć skowronka... Zachwyciła mnie. Za każdym razem, kiedy do niej wracam, porusza mnie jeszcze bardziej. Takie teksty zwracają mi wiarę w ludzi. Dziękuję Ci za to. |
Irka chapter 1 . 4/29/2010 Obok tego na pewno nie przejdę obojętnie. Właśnie zauważyłam, że ktoś polecił ten tekst w Świstoklikach na Mirriel, więc kliknęłam. To jest obłędne! Nie spodziewałam się czegoś takiego. Bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Gorzkie, ale chwyta za serce. A ten moment... "Tylko jeszcze ten jeden raz, myśli James. Miesiąc, nie dłużej. Nie zrobię jej krzywdy. Nie zrobię." To miał być ostatni raz... Jakie to smutne. Wiesz, niedawno myślałam sobie: 'Szkoda, że jest tak mało dobrych tekstów o Lily Evans, przeczytałabym jakiś..." Ten tekst spadł mi po prostu z nieba! Bardzo dziękuję. Ja zrozumiałam o co chodziło z tym "Lily pamięta" i "nie pamięta" - przecież James rzucił na nią Obiliviate, więc niektórych wydarzeń nie pamięta, prawda? A w ostatniej sekundzie swojego życia nagle przypomniała sobie wszystko... To już nawet nie jest smutne, nie wiem, jak to określić... Tragiczne? Być okłamywaną tyle czasu, a w takiej chwili się o wszystkim dowiedzieć... I chyba tylko ja doszukałam się w tym podobieństwa do Meropy i Toma. Ona też warzyła mu eliksir, tylko zrezygnowała, myślała, że jednak ją pokocha tak naprawdę - James był bardziej okrutny. Chociaż czy to okrucieństwo? On to robił z miłości... Trudno mi ocenić jego postawę... Hmm. I czyżby Remus wiedział? Irka. |
Lossie chapter 1 . 4/27/2010 Bardzo smutne, refleksyjne opowiadanie. Nie pamiętam, bym czytała coś równie dobrego o Lily i Jamesie. Myślę, że to mogłaby być prawda i jest to wizja przerażająca. Wiem jednak, że z i dla miłości można przekroczyć każdą granicę, a nawet - w pewnym sensie - zostawić za sobą swoje człowieczeństwo. To właśnie zrobił James podając Lily Amortencję. Odebrał jej wolną wolę, jednocześnie pozbywając się własnych skrupułów, zabijając sumienie. Truje ukochaną eliksirem miłosnym, rzuca zaklęcie zapomnienia na nią i najlepszych przyjaciół, byle tylko prawda - tak straszna - nie wyszła na jaw... Cholera, gdzie tu jest miejsce na miłość? W sumie nie dziwię się, że Lily w ostatniej sekundzie zaczęła krzyczeć... Pozdrawiam, Wstrząśnięta-Do-Głębi-Lossie. |
Puchissima chapter 1 . 1/24/2010 Niemal nie przeczytałam tego fica. Nie lubię Lily i nie lubię Jamesa, ale byłam pewna, że nawet jeśli chodzi o tą dwójkę na tobie się nie zawiodę. I co? Nie zawiodłam się oczywiście. Bo nadal nie lubię Lily, ale kiedy myślę o Jamesie... łzy stają mi w oczach. Bo krzywdzi, ale ze strachu i desperacji i miłości. NIE MAM POJĘCIA jak ty to robisz, że opowiadanie o śmierci i eliksirze miłosnym nie jest ani trochę patetyczne. I mam raczej bardzo głupie pytanie: nie rozumiem o co ci chodziło, kiedy pisałaś "Lily pamięta" i "Lily nie pamięta" na początku każdego podrozdziału. Tzn. rozumiem "Lily pamięta wszystko", oczywiście, ale w większości nie mam pojęcia o co chodzi. (przepraszam jeszcze raz za głupie pytanie;)). PS: W tle siostra słuchała 30 Seconds To Mars "Kings And Queens" i jeszcze bardziej chciało mi się płakać, nie lubię zespołu, ale do czytanija tego fica polecam ;) |
deiles chapter 1 . 10/24/2009 Ten fanfick powinien być zakwalifikowany jako wybitny z wybitnych. Bezwzględnie. Nie spodziewałam się ujęcia Lily/James w taki sposób. I tego że tak mocno będzie wiarygodna! Potrzebuję natychmiastowej kuracji endorfinami z czekolady i zaprzestania pisania, bo będzie niedługo układać peany na cześć ciebie, droga Autorko i twego dzieła. |
bardzo czarny kot chapter 1 . 8/3/2009 Po pierwsze, to nie wiem, czy wiesz, ale się w każdym razie zaraz dowiesz: "Pamięć skowronka" została polecana na community./hp_polecamy - stąd o tym tekście wiem. Po drugie, to jest straszne. Jest straszna i okropne, i bardzo podejrzanie zgodne z kanonem. Świetnie wykorzystałaś to, co wiemy z książek Rowling do napisania tej przewrotnej historii. Fantastyczna forma, język, mnóstwo napięcia i puenta - jedna z lepszych rzeczy, które ostatnio czytałam. Jestem zachwycona. |
Arri S chapter 1 . 2/21/2008 O kurde balans! O w mordę hipogryfa! Na sandały Merlina! Przeczytałam z czystej ciekawości i jestem pod naprawdę wielkim wrażeniem. Jako zwolenniczka James/Lily powinnam tu protestować wielkim głosem, a tymczasem ta wizja, nie dość, że dała mi przez łeb, to jeszcze w nią wierzę. Raz, że napisana bardzo dobrym stylem, dwa - dobrana narracja i jej dobre brzmienie. Trzy - forma. Cztery - puenta. Daje do myślenia. I wreszcie - konstrukcja postaci. Desperacja Jamesa, miłość i życie w kłamstwie, strach, dojście do punktu bez odwrotu, całe jego zachowanie zrobiło na mnie wielkie wrażenie. To jest dobry i mocny tekst i bardzo przewrotna wizja. Trudna do zaakceptowania, ale kupuję ją. W całokształcie. I jeszcze jedno pytanie: czy miałam zwidy, czy ten tekst był publikowany na forum Mirriel? Bo jeśli jest, to nie mogę go znaleźć, a zależy mi na wklejeniu tam komentarza. Chylę tiary. |
natasha7a chapter 1 . 2/25/2007 Zastanawiające. Wizja przerażająca, tak, to odpowiednie słowo. Przed piątym tomem bym w to nie uwierzyła, ale po nim jestem skłonna myśleć, że może i James popełnił błąd. A potem się zaplątał w pajęczynę własnych kłamstw i już nie potrafił się wyplątać, jak to się często zdarza. Żal mi Lily, bo ta jedna sekunda jest przeciwstawiona latom jej krótkiego życia. Życia w kłamstwie, życia na niby. Sztucznego, wymuszonego. Doprawdy, jestem pod wrażeniem. |
AileenBlack chapter 1 . 5/25/2006 Będzie szczerze i od serca Jeśli chodzi o twój styl pisarski - to jest genialny, piszesz naprawde dobrze i masz, jak to zwykle mawaiam, magie w piórze ale... No niestety jest jedno małe ale: całkowicie nie podoba mi się ten fick pod katem tematycznym. Denerwuje mnie to, że ludzie zaczeli wymyślać tego typu historyjki tylko dlatego, że Rowling napisała, ze James i Lily się kłucili... Jednakże jestem pewna, że James nir posunąl by się do czegoś takiego... No ale treśc fick'a to juz tylko i wyłacznie zamysł autora i każdy ma prawo do własnej wersji tego co nie zostało opisane w książce, więc nie powinnam się ciebie czepiać. Podsumowując: z chęcią przeczytam coś jeszcze twojego, i mam nadzieje, że uda mi sie coś takiego znaleźć co bedzie mi się podobało nie tylko pod kątem stylu, ale i treści. Pozdrawiam |
SakuraYuki chapter 1 . 5/18/2006 To jest naprawde piekne... Chlip... poplakalam sie... chlip.. |