| Reviews for Może tak miało być |
|---|
Tikitikitu chapter 1 . 5/29 Pomysł jest super i chętnie przeczytam abym kontynuację Genialnie to napisałaś, naprawdę trafiło mi do serducha. W dodatku twój styl pisania jest cudowny i lecę obczaić inne twoje |
Obskurus chapter 1 . 6/4/2019 Z chęcią poczytałabym taką kontynuację tego one shota, ma on duży potencjał. Uwielbiam sposób w jaki piszesz, więc będę z niecierpliwością czekać na mastępne części nawet jeśli ich nigdy nie wstawisz :) |
Prokne chapter 1 . 7/24/2018 Posępna wizja, ale świetnie kontrastuje z cukierkowym wyobrażeniem canonu i większości fandomu zagranicznego. :') Jest ono, koniec końców, krzywdzące, jako że Himaruya nawet nie spróbował poczytać więcej o naszym kraju, nie tylko o historii i kulturze, ale i o ogólnym charakterze narodowym. Przez to manga traci swój walor komediowy w oczach wielu Polaków, i dlatego Twoja wizja Polski, choć może się wydawać skrajna, według mnie ma już większą rację bytu niż propozycja Himaruyi - w końcu tysiąc lat naznaczyło nas brzemieniem cięższym niż u niejednego narodu i beztroskie życie Feliksa ma się do obecnych realiów, moim skromnym zdaniem, jak kwiat do kożucha. I, ponadto, jesteśmy zapewne jednym z narodów, które doznały najboleśniejszych zdrad i rozczarowań w swej historii. Dlatego podoba mi się, że właśnie to obrałaś sobie za temat fanficu, że zwróciłaś uwagę na nasze niefortunne alianse i to wieczne "bycie pośrodku", na granicy dwóch odmiennych części Europy. Mogłoby ono przemawiać na naszą korzyść, a zamiast tego niejednokrotnie z tego powodu stawaliśmy na krawędzi, a żadna ze stron nie uznawała nas za "swoich", jak to ktoś ładnie podsumował: "Kraj zbyt wschodni dla Europy, zbyt zachodni dla Rosji". :") Osobiście bardziej rozwinęłabym pomysł, bo ma ogromny potencjał! Wiem, że taka jest Twoja autorska wizja, ten fanfic od początku miał być ciężki i ponury, by pokazać ogrom zniszczeń, jakie fałszywe relacje wyrządziły na zdrowiu psychicznym Polski. Jak najbardziej to szanuję. Ale może kiedyś pokusisz się o na przykład napisanie serii, która ukazywałaby historię Polski właśnie przez pryzmat jej relacji z personifikacjami? I tłumaczyłaby, dlaczego dany związek wywołał taki a nie inny wpływ? Pochłonęłabym takie cacko jak odkurzacz. :D Wtedy można by było bardziej się skupić na momentach szczęśliwych, których wspominanie przysparzałoby Polsce tym większy ból. Na przykład można by było bardziej optymistycznie podejść do XVI wieku, w końcu wtedy byliśmy u szczytu potęgi i Polska z pewnością właśnie wtedy mogła czuć się jak "jedna z nich" - jak jedna z europejskich mocarstw. W takim wypadku lawina klęsk i rozczarowań, która nastąpiła w późniejszych wiekach, stałaby się jeszcze bardziej druzgocąca. Zainteresowało mnie Twoje spojrzenie na stosunki Polski z "rodzinką" i Litwą. Ciekawi mnie, dlaczego Polska jako jedyna ze Słowian nie znała swojej matki, czy to jakiś Twój headcanon? :p Bardzo chciałabym o tym więcej poczytać! Osobiście nie uczyniłabym jej najstarszej z rodzeństwa, raczej osadziłabym w tej roli Czechy (jako spadkobierczynię Moraw i może nawet Państwa Samona? w ogóle, rozkmina na temat narodzin personifikacji to chyba materiał na esej pokroju pracy magisterskiej xd). Ze swojej strony jeszcze trochę bardziej ukazałabym drugi punkt widzenia, co sprawiło, że bliscy Polski odwrócili się do niej plecami, czy w ich oczach Mira (śliczne imię, btw! 3) ma swoją "hybris" - ale, jak mówię, to się nadaje na serię, ten fanfic miał być oneshotem z jednego punktu widzenia i niech tak zostanie. :D W ogóle, sam fakt, że posłużyłaś się żeńską personifikacją, przemawia na korzyść ficu. Nie wiem dlaczego, ale jakoś opisany przez Ciebie stan psychiczny pasuje do Polski-kobiety. Jakoś nie mogłabym wyobrazić sobie w tej samej sytuacji Felka, ale Mira - jak najbardziej. Jakoś to ma sens pod względem psychologicznym i tym bardziej daje do myślenia. Rozwinęłabym jeszcze trochę wątek państw zachodnich - ich zdrada chyba odcisnęła na Mirze największe piętno, zwłaszcza Francja, która zdawała się jako jedyna darzyć Mirę choć krztą życzliwości w przeciwieństwie do powszechnej obojętności Zachodu (choć i za tym skrywały się interesy i chłodna kalkulacja, but still, mam taki headcanon, że Francja na początku traktowała Polskę jako jednego z wielu swoich pionków w grze politycznej i w taki sam sposób próbowała ją wykorzystać, ale po dłuższej "współpracy" Francja poznaje, że Polska ma własne ideały, których zamierza się trzymać, i nie jest nią tak łatwo manipulować [przykład z polskimi oddziałami na Haiti, w ogóle chyba aż coś o tym napiszę bo to się wręcz nadaje na scenariusz do filmu haha]. Francji to w jakiś sposób imponuje i zaczyna po raz pierwszy trochę faworyzować Polskę spośród swojej służby, nawet można chyba mówić o przyjaźni, a przynajmniej przychylności... a potem, jak wiadomo, wszystko się psuje). Dobra, kończę ten komentarz, bo znowu bredzę bez umiaru i 90% tej wypowiedzi to kompletny chaos. :p Masz bardzo zgrabny styl pisania, pięknie oddałaś klimat ficu - smętny, przytłaczający i niepozostawiający złudzeń. A co najważniejsze, wpadłaś na niesamowicie ciekawy pomysł. Mam ogromną nadzieję, że mogę spodziewać się drugiej części! Chcę zobaczyć resztę personifikacji w akcji, a poza tym, Mira zasługuje na szczęście. :c Trzymam kciuki, żeby spadła na Ciebie wena twórcza i żebyś kontynuowała tę historię! (może faktycznie pomyślisz nad serią? dobra, już zamykam gębę na kłódkę xd) |