Reviews for Komórka
Lycoris-Caldwelli chapter 1 . 11/19/2015
Uwielbiam ten fic :D Raz za moje kochane OTP, dwa za prostotę. Uśmiecham się jak głupi do sera za każdym razem gdy go widzę :D
Filigranka chapter 1 . 10/26/2015
Tak, nonszalancja Starka w podchodzeniu do cudzych traum może być ożywcza. Krzepiąca. Lecznica niemal. :)

Fik przeuroczy. Zabawny, szybki, zgrabnie napisany. Co prawda bardzo późno dowiadujemy się, że Steve jest na misji - nie mamy żadnych oznak pośpiechu czy zaniepokojenia we wcześniejszych opisach i to raczej dziwne, mało realistyczne, a przede wszystkim - mylące i to nie w taki fajny sposób, że są różne tropy, tylko że nam się po prostu czegoś nie mówi. Aż myślałam, że po prostu rozpoczęcie kolejnego rozdziału Ci zjadło (a może i tak było). Ale to jedyna uwaga, poza tym naprawdę się mi podobało. Lekkie, leciutkie, przyjemne, zabawne, ciepłe. Wymiana SMSów zdecydowanie fajniej Ci wyszła niż akcja - jakoś tak miałam wrażenie, że jest tylko zapchajdziurą, nie umiałam ani jej sobie wyobrazić ani w ogóle zapamiętać - ale że SMSy właśnie miały być gwoździem programu, to bez trudu przymykam na to oko. :)
Roriandicus chapter 1 . 10/19/2015
Urocze.
Niezwykle urocze, lekkie i przyjemne. Może trochę naiwne, jednak nadal urocze. Całkiem ładnie Ci to wyszło, takie w sumie pisanie o niczym, uśmiechnęłam się kilka razy i w sumie jakoś fic poprawił mi humor. Bo jest uroczy.
Powtarzam się wiem, ale to jedyne słowo, które kołacze mi się w głowie po przeczytaniu. x)
Tony, jak to Tony jest sobą i za to go uwielbiam, podoba mi się niezwykle kreacja bohaterów, chociaż tekst nie jest na tyle długi, by można było wyciągnąć z nich coś więcej. Po prostu... aw.
Bardzo fajne, dzięki za podzielenie się z nami. (: