Reviews for Sny Zwycięzców
Lula chapter 1 . 9/24/2017
Czytam to już może z szósty raz w swoim życiu. Chyba jestem masochistką, bo zawsze wtedy płaczę i nie mogę przestać. Po prostu, boże drogi, z jednej strony tak bardzo kocham to opowiadanie, a z drugiej strony nienawidzę. Jest równie piękne i prawdziwe co życie.
I tragiczne. Jest równie tragiczne.
palatium91 chapter 1 . 6/26/2017
popłakałam się bardzo. Wspaniale piszesz..
boe chapter 1 . 2/14/2016
popłakałam się, piękne.
Guest chapter 1 . 11/10/2015
Aż szkoda, że coś tak dobrego ma tak mało opini.
Piękny, wzruszający tekst o tym, że wygrana bitwa wcale nie musi być znowu taka dobra.
Bardzo spodobał mi sie Twój styl i pomysł na to opowiadanie.
Napewno jeszcze nie raz tu powrócę.
Guest chapter 1 . 5/17/2015
Wzbudzilaś we mnie tak silne emocje tym cudownym tekstem, że jestem pod ogromnym wrażeniem! Brawa dla Ciebie! :) Mam nadzieję, że jako wprawna pisarka pomożesz mi i udzielisz kilku cennych rad na temat mojego dopiero kształtującego się, świeżo powstałego bloga :) Serdecznie pozdrawiam! :)
kercia chapter 1 . 11/26/2014
Gdy pierwszy raz przeczytałam tego shota, przykuł mnie do krzesła. Za drugim razem szczerze się popłakałam. A każdy kolejny raz to kolejna paleta uczuć, które to opowiadanie we mnie wyzwala.
Niebanalna koncepcja i świetna realizacja.
M e g a.
Dodaje do ulubionych.
julia89b chapter 1 . 11/23/2014
To jeden z lepszych ficków jakie czytałam ostatnio. Jest tak bardzo, bardzo smutny i ... dobry.
captnswilson chapter 1 . 9/22/2014
Nie będę oryginalna i nie będę narzekać, bo nie mam na co. To jest... cudowne! Uwielbiam Twój styl, to jak potrafisz idealnie odzwierciedlić towarzyszące bohaterom uczucia. Ta miniaturka jest taka prawdziwa, pełna emocji, niewiarygodnie niesamowita. Z pewnością pozostanie w moich myślach na długo.

Mały drobiazg: Skoro Cho ma 22 lata, a Cedrik umarł, gdy miał 18, to minęły 4 lata, nie 6.
Natajulia chapter 1 . 9/20/2014
Niesamowite opowiadanie. Pomimo nietypowej formy, to niesamowicie mogłam wczuć się w postacie i poczuć głębie ich emocji. Po takiej dawce emocji nie jestem w stanie napisać nic więcej.
Życzę dużo weny i czasu,
Natajulia.
obliviate.dramione1 chapter 1 . 8/7/2014
O mój boże! Czytałam to ze łzami w oczach! Straszne, a jednocześnie piękne... Ukazuje, że po wojnie zostają blizny, ogromne blizny, które często nie chcą się zagoić...
Mr.Edge chapter 1 . 8/7/2014
Czemu mi to robisz? Teraz jestem smutny :c Opowiadanie jest piękne i wzruszające, niema tu nic wcisniętego na siłe a protagoniśći są zaskakująco ludzcy. Jedna z najlepszych miniaturek jakie czytałem. Weny :D
Wanilijowa chapter 1 . 8/7/2014
Co mogę powiedzieć? Ogólnie rzecz biorac, wchodziłam tutaj z lekkim sceptycyzmem, potem stwierdziłam, że to jest dobre, a potem, pod koniec, że to jest jedna z lepszych miniaturek po Na godziny, jakie czytałam i która zbudziła we mnie jakiekolwiek emocje. A powiem Ci, że łatwe to takie nie jest, bo naczytałam się mnóstwa rzeczy różnego typu i nieraz już wariuję, jak Twoja Ginny, jak Luna, jak Harry, ale z nieco mniej bolesnymi skutkami. Pomysł na miniaturkę - oryginalny, zaskakujacy i już sam w sobie na plus. Wykonanie, język, dobór słów, styl - super.
Trzymam kciuki za więcej tak dobrych tekstów.

Jedyne, czego nie mogę przeżyć, to że się pomyliłaś i napisałaś, że Draco miał znak na PRAWEJ ręce. O ile się nie mylę, to jeszcze wczoraj u Rowling to czcigodne miejsce było po lewej stronie?

Pozdrawiam, Patts
Giustina chapter 1 . 8/3/2014
Naprawdę nie wiem, co powiedzieć (napisać). Przydałyby się jakieś adekwatne słowa zachwytu. Jednakże nie jestem w stanie znaleźć tych odpowiednich. Twój tekst jest naprawdę poruszający, taki przerażajaco realistyczny. Czytajac go, czułam prawdziwy niepokój, miałam wrażenie, że ból bohaterów mnie przenika. Szczególnie spodobała mi się kreacja Angeliny - nie potrafię powiedzieć dlaczego, ale to jej losy śledziłam najuważniej. No, cóż... Jestem po prostu zachwycona. Słowa, które wychodzą spod Twojego pióra maja niesamowita moc!
Życzę weny i pozdrawiam;)
PS Twoja wersja pt. "Nie epilogowi Rowling" wydaje się być o wiele prawdziwsza niż oryginał.